Максим Дзевенис - Польские сказки
- Название:Польские сказки
- Автор:
- Жанр:
- Издательство:Литагент «Восточная книга»1243df63-7956-11e4-82c4-002590591ed2
- Год:2013
- Город:Москва
- ISBN:978-5-905971-16-7
- Рейтинг:
- Избранное:Добавить в избранное
-
Отзывы:
-
Ваша оценка:
Максим Дзевенис - Польские сказки краткое содержание
Книга представляет собой сборник польских сказок, адап-тированных (без упрощения текста оригинала) по методу Ильи Франка. Уникальность метода заключается в том, что запоминание слов и выражений происходит за счет их повторяемости, без заучивания и необходимости использовать словарь.
Пособие способствует эффективному освоению языка, может служить дополнением к учебной программе. Предназначено для широкого круга лиц, изучающих польский язык и интересующихся культурой Польши.
Польские сказки - читать онлайн бесплатно ознакомительный отрывок
Интервал:
Закладка:
Aż krew trysnęła… Wtem panna łapie go rękawami za surdut i woła z wielkim płaczem:
– Czego mi ból robisz człowieku!..
Wtedy dopiero kowal się zląkł… Zatrząsł się i ręce mu opadły. Strachom tego tylko było trzeba. Który miał największy pysk, skoczył na kowala i tak go kłapnął, że krew trysnęła przez okno i poplamiła kamienie.
Od tej pory kamień zatkał okno do podziemiów(с того времени камень заткнул дыру в подземелье; pora – время ) , że go już nikt znaleźć nie może(/так/, что его уже никто найти не может) . Potok wysechł(ручей пересох: «высох»; wyschnąć – высохнуть ) , a panna została w otchłani na pół rozbudzona(а барышня осталась в пропасти полуразбуженная) . Płacze teraz już tak głośno(плачет она теперь так громко) , że ją czasem i pastuchy słyszą na łąkach(что её иногда слышат и пастухи на лугах) , i będzie płakać wiek wieków(и будет плакать веки вечные; na wieki wieków – на веки вечные ).
Od tej pory kamień zatkał okno do podziemiów, że go już nikt znaleźć nie może. Potok wysechł, a panna została w otchłani na pół rozbudzona. Płacze teraz już tak głośno, że ją czasem i pastuchy słyszą na łąkach, i będzie płakać wiek wieków.
Włodzimierz Perzyński
(Влодзимеж Пежиньский)
16. O szcupaku, który umiał tańczyć
(О щуке, которая умела танцевать)
Był pewien Grajek(был один Музыкант; pewien – некоторый, некий, один; grajek – музыкант /чаще самоучка/ ) , który chodził po ulicach i po podwórzach i grał na skrzypcach(который ходил по улицам и по дворам и играл на скрипке; skrzypce – мн. скрипка ) . Grał bardzo ładnie(играл очень хорошо/красиво) , toteż ludzie dość chętnie rzucali mu miedziaki(и потому люди достаточно охотно бросали ему медяки; toteż – поэтому, и потому; mu – ему ) , ale ponieważ Grajek miał żonę i czworo dzieci(но поскольку Музыкант имел = у Музыканта была жена и четверо детей; mieć – иметь ) , więc to wszystko(следовательно всё то = всего того) , co mógł uzbierać(что мог собрать) , nie wystarczało mu na życie(не хватало ему на жизнь) . Żona Grajka była chora i nie mogła zarabiać(жена Музыканта была больна и не могла зарабатывать) , dzieci były małe i wciąż w domu głód panował(дети были маленькие и дома постоянно царил голод; wciąż – всё, постоянно; w domu – дома ).
Był pewien Grajek, który chodził po ulicach i po podwórzach i grał na skrzypcach. Grał bardzo ładnie, toteż ludzie dość chętnie rzucali mu miedziaki, ale ponieważ Grajek miał żonę i czworo dzieci, więc to wszystko, co mógł uzbierać, nie wystarczało mu na życie. Żona Grajka była chora i nie mogła zarabiać, dzieci były małe i wciąż w domu głód panował.
Przyszedł taki tydzień(пришла такая неделя; przyjść ) , że Grajek(что Музыкант) , choć wygrywał całymi dniami od rana do wieczora(хотя и играл целыми днями с утра до вечера; od – с /о времени/ ) , od nikogo ani grosza nie dostał(ни от кого не получил ни гроша: «от никого…») . W końcu ze złości tak zaczął walić smyczkiem po skrzypcach(в конце концов от злости начала так колотить смычком по скрипке; w końcu – в конце концов; ze – от /об эмоц. сост./ ) , że mu wszystkie struny popękały(что ему = у него все струны полопались) . Przez to stracił już zupełnie możność zarabiania i z rozpaczy postanowił się utopić(из-за этого потерял уже совершенно возможность зарабатывания = зарабатывать и от отчаяния решил утопиться; przez – из-за /о причине/ ).
Przyszedł taki tydzień, że Grajek, choć wygrywał całymi dniami od rana do wieczora, od nikogo ani grosza nie dostał. W końcu ze złości tak zaczął walić smyczkiem po skrzypcach, że mu wszystkie struny popękały. Przez to stracił już zupełnie możność zarabiania i z rozpaczy postanowił się utopić.
Poszedł nad rzekę(пошёл на реку; nad – к, на /о водоёмах/ ) , stanął nad samym brzegiem wody(встал над самым краем воды = над самой водой; bzeg – край ) , przymknął oczy(прикрыл = закрыл глаза; przymknąć – притворить, прикрыть ) , powiedział(сказал) : „Raz, dwa, trzy(раз, два, три) !” – i nie skoczył(и не прыгнул) , bo mu w ostatniej chwili zabrakło odwagi(потому что ему в последний момент не хватило смелости; chwila – минута; момент; w ostantiej chwili – в последний момент; zabraknąć – не хватить ) . Ale myślał, że mu jeszcze odwaga przyjdzie(но думал, что ему = к нему ещё отвага придёт; odwaga – мужество, смелость, отвага ) . Powiedział sobie(сказал себе) : „Do trzech to za mało(до трёх – это слишком мало; za – слишком /в сочетании с прилаг. или нареч. означает чрезмерность/ ) , trzeba policzyć do dziesięciu(нужно посчитать до десяти) ”. Przymknął oczy(закрыл глаза) , zaczął liczyć(начал считать) , policzył do dziesięciu i znów nie skoczył(посчитал до десяти и снова не прыгнул) . Wtedy powiedział sobie(тогда сказал себе) : „I do dziesięciu za mało(и до десяти чересчур мало) , trzeba policzyć do stu(надо посчитать до ста) ”. Trzeci raz przymknął oczy i zaczął liczyć(/в/ третий раз закрыл глаза и начал считать) . Kiedy doliczył do pięćdziesięciu(когда досчитал до пятидесяти) , usłyszał nagle(услышал вдруг) , jak go ktoś pyta(как его кто-то спрашивает) :
Poszedł nad rzekę, stanął nad samym brzegiem wody, przymknął oczy, powiedział: „Raz, dwa, trzy!” – i nie skoczył, bo mu w ostatniej chwili zabrakło odwagi. Ale myślał, że mu jeszcze odwaga przyjdzie. Powiedział sobie: „Do trzech to za mało, trzeba policzyć do dziesięciu”. Przymknął oczy, zaczął liczyć, policzył do dziesięciu i znów nie skoczył. Wtedy powiedział sobie: „I do dziesięciu za mało, trzeba policzyć do stu”. Trzeci raz przymknął oczy i zaczął liczyć. Kiedy doliczył do pięćdziesięciu, usłyszał nagle, jak go ktoś pyta:
– Co pan tak rachuje(что /это/ вы так считаете; pan – форма вежливого обращения к мужчине, соотв. местоим. «вы» )?
Grajek otworzył oczy i zobaczył obok siebie Rybaka(Музыкант открыл глаза и увидел возле себя Рыбака) , który stał i ze zdziwieniem mu się przyglądał(который стоял и с удивлением его разглядывал; przyglądać się komuś, czemuś – смотреть на кого-л., что-л.; рассматривать, разглядывать кого-л., что-л. ) . Rybak w ręce trzymał wędkę(рыбак в руке держал удочку; ręka – рука ) , a na plecach miał kosz(а на спине у него была корзина) , w którym było pełno ryb(в которой было полно рыбы; ryby – собир. рыба ) . Grajkowi na widok ryb aż się oczy zaiskrzyły(у Музыканта при виде рыбы прямо-таки засверкали глаза; na widok czegoś – при виде чего-л.; aż – прямо, прямо-таки ) . Wyobraził sobie(представил себе) , co by to była za radość w domu(что = какая бы это была радость дома) , gdyby tak przyniósł żonie i dzieciom trochę ryb na kolację(если бы он так принёс жене и детям немного рыбы на ужин; przynieść – принести ) . Zdjął kapelusz i pokornym głosem poprosił Rybaka(снял шляпу и покорным голосом попросил Рыбака) :
– Co pan tak rachuje?
Grajek otworzył oczy i zobaczył obok siebie Rybaka, który stał i ze zdziwieniem mu się przyglądał. Rybak w ręce trzymał wędkę, a na plecach miał kosz, w którym było pełno ryb. Grajkowi na widok ryb aż się oczy zaiskrzyły. Wyobraził sobie, co by to była za radość w domu, gdyby tak przyniósł żonie i dzieciom trochę ryb na kolację. Zdjął kapelusz i pokornym głosem poprosił Rybaka:
– Niech mi pan podaruje kilka tych ryb(подарите мне немного этой рыбы; niech – пусть /исп. для созд. форм повел. накл/; mi – мне ).
Ale Rybak wzruszył ramionami i roześmiał się drwiąco(но Рыбак пожал плечами и рассмеялся насмешливо; wzruszyć ramionami – пожать плечами ).
– Jak kto chce mieć ryby(если кто хочет иметь рыбу) – odparł(ответил; odeprzeć – возразить, ответить ) – to je powinien złowić(то должен её поймать).
– Niech mi pan podaruje kilka tych ryb.
Ale Rybak wzruszył ramionami i roześmiał się drwiąco.
– Jak kto chce mieć ryby – odparł – to je powinien złowić.
– Ja bym łowił(я бы ловил) – powiedział Grajek(сказал Музыкант) – ale nie mam wędki(но у меня нет удочки) . Pan teraz idzie do domu(вы сейчас идёте домой) – dodał spoglądając błagalnie na Rybaka(добавил, посматривая умоляюще на Рыбака; błagać – умолять ) – niech mi pan pożyczy swojej wędki(одолжите мне своей = свою удочку) ; jak pan wróci(как вернётесь) , to ją panu oddam(я вам её отдам) , a może uda mi się przez ten czas choć kilka ryb ułowić(а может быть, удастся мне за это время хотя бы несколько рыб поймать; przez – в течение, в продолжение /о времени/; choć – хоть бы, хотя бы ).
Читать дальшеИнтервал:
Закладка: